Anna Orlik: To nieprawda, że kobiety nie interesują się historią

31 stycznia 2017; 09:06

0 komentarzy

Anna Orlik (fot. Izabella Bednarz. Czerwiec 2016)

To nieprawda, że kobiety nie interesują się historią – mówi członkini Sekcji Historycznej „BATALION Zośka”, przewodnik miejski po Warszawie i pasjonatka historii Anna Orlik w rozmowie z portalem Grojec24.net.

Interesujesz się historią, szczególnie historią Powstania Warszawskiego. To dość rzadkie zainteresowanie u kobiety. Skąd się wzięło to zainteresowanie?

Anna Orlik: To totalna nieprawda, że kobiety rzadko interesują się historią. Wręcz przeciwnie, 3/4 środowiska historyczno-powstańczego, w którym działam od trzech lat, tworzą kobiety. Oczywiście, jest pewna różnica w tym, które aspekty, np. powstania nas interesują, a które interesują mężczyzn, chociaż i na to nie ma reguły, bo znam dziewczęta świetnie orientujące się również w militariach.

Odkąd pamiętam interesowała mnie przeszłość, moje korzenie, moje otoczenie i jego historia. Po prostu, moje poczucie estetyki idealnie odnajduje się w latach trzydziestych XX wieku. Zaczęłam fascynować się dwudziestoleciem międzywojennym, kinem, muzyką i teatrem tamtego okresu. Później przerodziło się to w zainteresowanie historią Warszawy, II wojną światową i Powstaniem Warszawskim. Zostałam przewodnikiem miejskim po Warszawie, a w przyszłości planuję zajmować się varsavianistyką.

Czy ktoś z Twojej rodziny walczył w powstaniu?

Mój pradziadek, Jan Dutkiewicz  podczas okupacji działał w podziemiu w Grójcu, został aresztowany i zamordowany, jego nazwisko znajduje się jednej z tablic na grobie nieznanego żołnierza na cmentarzu w Grójcu. Po jego śmierci prababcia wyszła drugi raz za mąż, za Mieczysława Błędowskiego, żołnierza powstania. Niestety, nigdy go nie poznałam.

Byłaś wolontariuszką w Muzeum Powstania Warszawskiego. Na czym polegała Twoja praca?

Bardzo różnie. Zaczęłam typowo, od dyżurów  na ekspozycji, w Sali Małego Powstańca i pracy w Pokoju Kombatanta. Szybko jednak odkryłam, że najlepiej czuję się w bezpośrednim kontakcie z powstańcami. Po to zresztą tam zawędrowałam – aby ich poznać. Wielokrotnie asystowałam im przy różnych okazjach. Ale poza tym zajmowałam się właściwie tym, do czego w danej chwili potrzebowano ludzi. Najwspanialej wspominam wystawę „Zachowajmy ich w pamięci”, upamiętniającą ofiary cywilne. Ich nazwiska zostały umieszczone na podświetlanych słupkach w Parku Powstańców Warszawy na Woli. Spędziłam wiele godzin z Excelem, ale było warto i jestem bardzo zadowolona, że mogłam pomóc przy tak fantastycznym i wartościowym projekcie. Często myślę o tych ludziach i chciałabym, by poświęcano im więcej uwagi.

 



Jesteś członkinią jakiejś grupy rekonstrukcyjnej?

Byłam przez jakiś czas, ale zrezygnowałam. Nie czułam się dobrze w roli rekonstruktorki, bardziej interesują mnie inne formy działalności. Obecnie jestem członkinią Sekcji Historycznej „BATALION Zośka” przy Społecznym Komitecie Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu „Zośka” i czuję się tam naprawdę bardzo dobrze. Przede wszystkim spotykamy się z „Zośkowcami”, ale kładziemy też duży nacisk na samokształcenie, które było charakterystyczne dla Szarych Szeregów. Organizujemy wycieczki związane z historią Polski i Warszawy, dzięki czemu mile i pożytecznie spędzamy wolny czas. Prowadzimy też wspólnie fanpage „Zośka i Parasol”. Jestem pełna wiary w naszą wciąż rozrastającą się grupkę. Czekamy na nowych pasjonatów!

Spotykasz się i rozmawiasz z żołnierzami AK, Powstańcami Warszawskimi. Czego można się od nich nauczyć? Co ważnego mogą nam przekazać?

Powstańcy to moi ulubieni rozmówcy. Mogę z nimi rozmawiać godzinami o wszystkim, ale i o niczym – mają fantastyczne poczucie humoru! Mimo gigantycznej różnicy wieku wspaniale się przy nich czuję. Niektórzy są dla mnie jak babcia, dziadek, czy po prostu bliski przyjaciel. Wielu z tych najbliższych już odeszło, co za każdym razem jest dla mnie bardzo dużym ciosem. Czego mnie nauczyli? Pogody ducha mimo wszystko. Rozsądnego patriotyzmu – wielkie słowa i patetyczne hasła niewiele są warte, ważne jest działanie w zgodzie ze swoimi ideałami, dla dobra swojego i ludzi wokół nas. Nauczyli mnie lojalności, skromności przy jednoczesnej wierze w siebie, wytrwałości, otwartości. Ich pokolenie udowodniło, że prawdziwa, mocna przyjaźń jest możliwa. To również najserdeczniejsi ludzie na świecie. Mają w sobie niepowtarzalny czar, którego nie da się opisać – trzeba go poczuć. Myślę, że są świetną inspiracją dla wszystkich.

Dlatego, że byli gotowi poświęcić swoje młode życie dla Ojczyzny?

Nie, nie dlatego, że „oddawali życie na ołtarzu Ojczyzny”. Dlatego, że przeżyli piekło, a nigdy się nie zatracili, nie poddali; mało tego – zachowali wiarę w człowieka i uśmiech. Bardzo pomaga mi ich świadectwo.

Wojna, Powstanie Warszawskie, powojenne podziemie, trafiło do popkultury. Jakie książki czy filmy poleciłabyś młodym ludziom, żeby pogłębili swoją wiedzę o tamtych czasach?

Nie przepadam za nowymi produkcjami opowiadającymi o tamtych czasach. Może wynika to z tego, że jestem fanką starego kina – zwłaszcza przedwojennego – i uważam, że nikt nie jest w stanie odegrać tamtej atmosfery, tamtego sposobu bycia, jest to po prostu niewykonalne. Denerwuje mnie też tendencja do „uwspółcześniania” bohaterów i ówczesnej obyczajowości, co w efekcie daje fałszywy obraz tamtej rzeczywistości. Może i ważne jest, że coś w ogóle przykuwa uwagę ludzi i zachęca do zapoznania z tematem, ale jednak prawdę historyczną uważam za priorytet. O, to właśnie kolejna rzecz, której nauczyli mnie Powstańcy! Wielu z nich napisało książki historyczne, gdzie wiernie z rzeczywistością przedstawiło swoje dzieje. Wracając do pytania: jest kilka filmów, które spokojnie mogę polecić: oczywiście „Pianista”, o ile ktoś jeszcze nie widział, poza tym „Joanna” i mini-serial „Sprawiedliwi”. Uwielbiam te filmy! Co do książek, za obowiązkową pozycję uważam „Zośkę i Parasol” Aleksandra Kamińskiego, czyli niejako ciąg dalszy „Kamieni na szaniec”. Jeśli ktoś chciałby poznać młodzież bliską Zośce, Rudemu i Alkowi, to ta książka jest idealna. I genialna!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz Plaskota.

TAGI:


Komentarze (0):

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Napisz komentarz:

Twój nick:

Treść komentarza:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu Grojec24.net nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady komentarzy.


Najnowsze artykuły

Policyjne działania Smog „Smog” - to działania, których celem jest zwró...
Dawne Komputery i Gry w Grójcu GEEK EXPANSION 2.0, grójecki konwent gier i fantastyki,...
Ulica Laskowa zamknięta Trwają intensywne prace przy budowie sieci ciepłowniczej w...
Letnia Akademia Karate 2017 W dniach 26.06-06.07.2017 w malowniczej miejscowości...
Pierwsza tego typu impreza w Grójcu Pub Cztery Koty organizuje prawdziwy, męski wieczór. 11...
www.AUTOdoc.pl

Najnowsze ogłoszenia

AFRICAN MANGO Tabletki na Odchudzanie... Najbardziej popularne obecnie i znane z reklam TV tabletki na odchudzanie....
Dwór Many szuka Pań do sprzątania UWAGA!!
PRACA
Dwór Many pilnie zatrudni panie do sprzątania....
pożyczki Oferujemy elastyczne pożyczki i finansowanie różnych projektów w celu...
Operator wózków widłowych Holandia Wnosimy na polski rynek usług HR nowoczesność i pomysł na biznes pełen...
oferują pożyczki pomiędzy zwłaszcza... Jesteś we właściwym miejscu dla swoich rozwiązań kredytowych! Jestem...

Firmy z Grójca i okolic

ProClinic Dental Proclinic Dental to klinika, która zaprasza wszystkich pacjentów do...
Wertui Sp. z o.o. Wertui - jedno z najlepszych rozwiązań dla mikro i małych przedsiębiorstw...
Coolka - sala zabaw Sala zabaw dla dzieci z możliwością pozostawienia dziecka po opieką...
Zacisze- pokoje gościnne, kwatery... POKOJE GOŚCINNE „ZACISZE” - zapraszamy serdecznie...
ELDAM Damian Szlendak Witam,
Firma ELDAM zajmuję się instalacjami elektrycznymi, alarmami,...

2013-2017 © Grojec24.net - informacyjny portal mieszkańców.

Wydawcą portalu jest AaaMedia.pl.