Minus 56 kilogramów w 16 miesięcy

4 września 2018; 17:39

Materiał promocyjny

Z Panem Mateuszem spotkaliśmy się na koniec marca 2017 roku. Waga pokazywała 148kg. Aktualnie po 16 miesiącach współpracy Pan Mateusz schudł 56 kg - mówi Katarzyna Zawadzka z Poradni Dobry Dietetyk w Warce.

Czy miał Pan obawy przed pierwszą wizytą u dietetyka?

Przed pierwszą wizytą nie wiedziałem czego się spodziewać, miałem świadomość, że przed mną dużo pracy, ponieważ przez kilka lat niczego sobie nie żałowałem. Jednak mimo wszystko udałem się do dietetyka, aby uzyskać pomoc i rozpocząć walkę z dużą nadwyżką jaka była pokazywana na wadze.

Czy przygotowany plan dietetyczny spełnia Pana oczekiwania?

Opracowany plan dietetyczny w pełni spełnia oczekiwania. Bardzo dużą zaletą jest fakt, że zostałem zapytany o nawyki żywieniowe, co lubię a za czym nie przepadam, w związku z tym mój plan żywieniowy jest skomponowany w taki sposób, że mogę jeść to co lubię nie zmuszając się do sztywno narzuconych przepisów

Czy plan dietetyczny jest trudny w stosowaniu?

Pomimo początkowych obaw oraz czarnych wizji jakie wiążą się z wyobrażeniem odchudzania, a mianowicie, że dieta będzie polegała tylko na warzywach, bardzo małych porcjach oraz wielu innych wyrzeczeniach zostałem zaskoczony bardzo pozytywnie. Wiele ciekawych i różnorodnych przepisów oraz dużo potraw skomponowanych jest w taki sposób, że człowiek może zapomnieć o tym, że jest na diecie.

Czy wcześniej Pan gotował?

Przed dietą mało gościłem w kuchni, a moje umiejętności związane z przygotowywaniem dań były na podstawowym poziomie.

Co zmieniło się w Pana życiu po zgubieniu tylu kilogramów?

Poza oczywistą zmianą wyglądu po zgubieniu tych kilogramów największą i moim zdaniem najważniejszą zmianą była duża poprawa samopoczucia oraz wytrzymałości fizycznej. Wcześniej niedługi spacer był swego rodzaju wyzwaniem i kończył się zazwyczaj zadyszką i dużym zmęczeniem. Na dzień dzisiejszy bez problemu jestem w stanie pokonać dystans kilkunastu kilometrów pieszo, kilkudziesięciu na rowerze bądź póki co kilku biegnąc, ale nad tym ostatnim staram się ciągle pracować.

Czy zmiana nawyków żywieniowych idzie u Pana w parze z aktywnością fizyczną?

Na początku mojej przygody z dietą aktywność fizyczna polegała głównie na spacerowaniu, każdego dnia starałem się dodać do podstawowej aktywności dystans ok. 5 kilometrów. Z czasem, gdy waga spadała mogłem pozwolić sobie na więcej wydłużając znacznie ten dystans oraz dodając nowe formy aktywności takie jak jazda na rowerze, trening siłowy czy basen. Wspominając moją aktywność sprzed diety i aktualną to przepaść między nimi jest ogromna, ale wraz z tą pozytywną zmianą w parze idzie dużo lepsze samopoczucie oraz chęć wymagania od siebie więcej.

Czy były chwile zwątpienia w trakcie odchudzania?

Z racji, że dieta oraz jadłospis jest układana indywidualnie uwzględniając indywidualne upodobania to takich zawahań nie było za wiele, jednak zdarzały się gorsze momenty, które mimo chwilowego zniechęcenia odchodziły w niepamięć, gdy podczas wizyty po analizie okazywało się, że kolejne kilogramy znikały.

Co chciałby Pan przekazać innym?

Przede wszystkim, że nie warto czekać. Jeżeli pojawia się problem z nadmierną wagą to w 99% jest to nasza wina i tego w jaki sposób się odżywiamy. Nie ma sensu bać się wizyty u dietetyka, bo dobrze opracowana dieta nie będzie na pewno głodówką, a może wręcz okazać się szokiem, że aż tyle musimy zjeść. Tak było w moim przypadku, że początkowo jedzenia było za dużo. Walka z nadwagą wraz z dietetykiem to nie tylko szansa na osiągnięcie sukcesu, ale również świetna nauka dobrych nawyków żywieniowych oraz poznania wielu ciekawych informacji dotyczących tego co jemy i jaki ma to na nas wpływ.

Wypowiedź dietetyka prowadzącego, Pani Katarzyny Zawadzkiej z Poradni Dobry Dietetyk w Warce / Grójcu:

Z Panem Mateuszem spotkaliśmy się na koniec marca 2017 roku. Waga pokazywała 148kg. Aktualnie po 16 miesiącach współpracy Pan Mateusz schudł 56 kg i mówi, że to jeszcze nie koniec. Ogromne zaangażowanie i determinacja spowodowały tak wielkie zmiany w wyglądanie zewnętrzym, ale także w lepszym samopoczuciu, o którym Pan Mateusz wspomina. Przykład Pana Mateusza pokazuje, że zmiany, które wprowadzamy w życiu naszych pacjentów są naprawdę skuteczne i tylko oni sami decydują o swoim sukcesie. Jak każdemu pacjentowi, który podjął wyzwanie i dotarł praktycznie do końca drogi swojego lepszego ,,ja” należą się ogromne wyrazy uznania i gratulacje. Pan Mateusz dzięki  samozaparciu i chęci zmiany dotarł tak daleko. Pozostaje mi jedynie pomóc mu dotrzeć do samego końca, ciesząc się zdrowiem przez długie lata.