Głośna sprawa podpalenia karetek w Grójcu. Co udało się ustalić prokuraturze?

Fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu

Trwa śledztwo w głośnej sprawie pożaru dwóch karetek, do jakich doszło w Grójcu w lutym 2023 roku.

Jako pierwsi poinformowaliśmy na łamach Grojec24.net o pożarze dwóch karetek transportowych marki fiat i wolkswagen, do jakiego doszło 23 lutego 2023 roku po północy przy ulicy Mszczonowskiej w Grójcu.

Straż pożarna mówiła wówczas wprost, że doszło do podpalenia. - Kiedy dojechaliśmy na miejsce, jedna karetka była w całości objęta ogniem. W drugiej palił się przedział medyczny. Pożar ugasiliśmy bardzo szybko. W przedziale medycznym volkswagena znaleźliśmy zbiorniki z paliwem - powiedział portalowi "Wirtualna Polska" mł. bryg. Krzysztof Kędziera.

- To były prywatne karetki. Właściciel, który przyjechał na miejsce, oszacował wstępnie straty na 250 tysięcy złotych. Są też świadkowie, którzy widzieli uciekające osoby tuż przed pożarem - dodał strażak.

Co udało się dotychczas ustalić prokuraturze? - Śledztwo prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że na chwilę obecną nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Gromadzony jest materiał dowodowy. Prokurator zasięgnął opinii biegłych z dziedziny badań daktyloskopijnych i badań DNA. Wnioski z tych opinii będą decydujące w zakresie dalszego kierunku śledztwa - powiedziała portalowi tvnwarszawa.pl Aneta Góźdź, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Według śledczych sprawca usiłował również podpalić jeszcze jedną karetkę z wyposażeniem o wartości 55 tysięcy złotych.