Karta kierowcy w portfelu zamiast w tachografie

Ciężarówka zatrzymana do kontroli na ekspresowej „siódemce”, w pobliżu Grójca (fot. materiały prasowe)

Zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące i nałożeniem mandatu karnego zakończyła się standardowa kontrola dla kierowcy ciężarówki. W momencie interwencji mężczyzna nie rejestrował na karcie kierowcy swoich aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi. Oprócz tego przedsiębiorca nie pobrał danych z tachografu w wymaganym terminie. Naruszenia ujawnili inspektorzy mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego z Radomia.

W sobotę (21 czerwca), na ekspresowej „siódemce” pod Grójcem, funkcjonariusze ITD zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z podpiętą naczepą – chłodnią. Zestaw należy do polskiej firmy. Kierowca – obywatel Polski – realizował krajowy przewóz rzeczy na potrzeby własne.

Kierowca okazał inspektorom wszystkie dokumenty uprawniające do wykonywania przewozu drogowego. Podczas kontroli tachografu okazało się, że prowadzi pojazd bez karty zalogowanej w urządzeniu. Oznacza to, że mężczyzna nie rejestrował na karcie kierowcy swoich aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi. Karta była w portfelu kierowcy zamiast w tachografie. W rozmowie z inspektorami kierowca przekonywał, że zapomniał umieścić kartę w tachografie. Analiza danych z urządzenia rejestrującego wykazała, że kierowca przejechał bez karty w tachografie trasę o długości prawie 150 kilometrów. W toku dalszych czynności stwierdzono również naruszenie obowiązku terminowego pobierania danych z tachografu. Przedsiębiorca przekroczył termin sczytania danych o 41 dni.

Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kontrolowanego kierowcy na trzy miesiące za nierejestrowanie czasu pracy na karcie. Mężczyznę ukarano także mandatem w kwocie 2000 złotych. Inspektorzy sporządzili protokół z kontroli. Na jego podstawie będzie prowadzone postępowanie administracyjne z ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorcy grozi kara w łącznej wysokości 5500 zł.