Maj 2026 roku zapisał się złotymi zgłoskami w historii Gminy Pniewy, ale też wywołał ogromną dumę w powiecie grójeckim. To wtedy Michał Koza, znany w regionie przedsiębiorca z Pniew, stanął na szczycie Mount Everestu (8848 m n.p.m.). Sukces ten zadedykował swojemu synowi, udowadniając, że bariery istnieją tylko w naszych głowach. Już w 2027 roku wyrusza w kolejną podróż – do Argentyny, by zdobyć ostatni brakujący szczyt do legendarnej Korony Ziemi. Jednak w regionie Grójca Michał Koza znany jest z czegoś równie ważnego: z bezinteresownej pomocy lokalnej społeczności.
Himalajski sukces z grójeckim sercem
Wyprawa na najwyższą górę świata była potężnym wyzwaniem logistycznym i fizycznym. Dwa miesiące spędzone w skrajnym mrozie, walka z kaprysami pogody w Himalajach wymagały tytanicznej pracy. Michał Koza zrealizował swoje wielkie marzenie. W sieci znany jako @michalzige, na dachu świata zostawił wyjątkowe przesłanie dla swojego syna Franka: „Niemożliwe nie istnieje”.
Dla Michała wspinaczka to jednak coś więcej niż sport – to szkoła charakteru, którą z powodzeniem przenosi na grunt zawodowy i społeczny.
Cichy anioł stróż lokalnych strażaków i chorych dzieci
Choć w mediach społecznościowych Michał relacjonuje głównie swoje górskie podboje, na co dzień w powiecie grójeckim prowadzi prężnie rozwijający się biznes paliwowy w Pniewach (firmy Michał Koza Paliwa Ciekłe oraz MK OIL). Co najważniejsze, swoim sukcesem komercyjnym potrafi i chce się dzielić.
Lokalna społeczność doskonale wie, że Michał Koza to człowiek o wielkim sercu, który unika jednak zbędnego rozgłosu. Jest stałym mecenasem i sponsorem służb ratunkowych. Dba o bezpieczeństwo mieszkańców, regularnie wspierając finansowo i rzeczowo jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Koniach, Kruszewie oraz Belsku Dużym, a także Państwową Straż Pożarną w Grójcu. Dzięki jego zaangażowaniu lokalni ratownicy mogą dysponować lepszym sprzętem, co bezpośrednio przekłada się na ratowanie ludzkiego życia i mienia.
Na tym jednak jego filantropijna działalność się nie kończy. Michał jest zaangażowanym darczyńcą Centrum Zdrowia Dziecka (CZD).
Ostatni krok do historii: Cel Aconcagua!
Dotychczasowy bilans górski Michała Kozy robi piorunujące wrażenie. W ramach projektu Korony Ziemi zdobył już 8 z 9 szczytów (uwzględniając różne warianty geograficzne). Na jego koncie, obok Mount Everestu, znajdują się m.in. Mont Blanc i Elbrus w Europie, Kilimandżaro w Afryce, Denali w Ameryce Północnej, Masyw Vinsona na Antarktydzie oraz Piramida Carstensza i Góra Kościuszki w Australii i Oceanii.
Do skompletowania tego elitarnego, światowego osiągnięcia brakuje mu już tylko jednego trofeum – najwyższego szczytu Ameryki Południowej. Wielkie odliczanie już trwa. W 2027 roku Michał wylatuje do Argentyny, by zmierzyć się z potężną Aconcaguą (6961 m n.p.m.). Góra ta, choć niższa od Everestu, słynie z huraganowych wiatrów i niezwykle surowego klimatu.
Mieszkańcy Pniew, Belska Dużego, Grójca, a w szczególności strażacy, którym tak chętnie pomaga, już teraz zapowiadają mocne trzymanie kciuków. Michał Koza udowadnia, że wielkim człowiekiem można być zarówno na wysokości blisko 9 tysięcy metrów, jak i na nizinach, pomagając sąsiadom i wspierając chorych.
Cała redakcja życzy Michałowi bezpiecznej drogi na szczyt, szczęśliwego powrotu do domu i zdobycia upragnionej Korony Ziemi!