Od kilku lat grójczanie rocznicę odzyskania niepodległości świętują 10 listopada wieczorem. Podniosły nastrój nadchodzącego Narodowego Święta Niepodległości mieszkańcy Grójca mogli przeżywać już od rana. Na budynkach publicznych i wzdłuż głównych ulic w mieście pojawiły się flagi narodowe.
Grójeckie uroczystości z okazji Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się o godz. 17.00 mszą świętą z ceremoniałem wojskowym w intencji Ojczyzny w kościele Miłosierdzia Bożego w Grójcu. Liturgii przewodniczył ks. mjr Krzysztof Smoleń – proboszcz parafii garnizonowej w Radomiu. Homilię wygłosił proboszcz parafii św. Mikołaja w Grójcu ks. Zbigniew Suchecki.

Ok. godz. 18.00 rozpoczął się Capstrzyk Niepodległościowy. Dowódcą uroczystości był płk Sławomir Bukowski. Zebrani przemaszerowali pod pomnik Józefa Piłsudskiego. W pochodzie wzięli udział żołnierze 1. Grójeckiego Ośrodka Radioelektronicznego, , Sił Powietrznych w Radomiuharcerze Hufca ZHP Grójec, poczty sztandarowe, grupa rekonstrukcyjna 22. Pułku Ułanów Podkarpackich, członkowie Klubu Motocyklowego „Cobra”, przedstawiciele Stajni Buńczuk.

Przy pomniku odbył się uroczysty Apel z okazji 97. Rocznicy Odzyskania Niepodległości. Wręczone zostały medale i odznaczenia oraz akty mianowań na stopień podoficerski. Następnym punktem uroczystości był Apel pamięci, salwa honorowa. Zebrani złożyli kwiaty i zapalili znicze pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego. O godz. 19.30 harcerze grójeckiego hufca zaprosili zebranych do śpiewania pieśni niepodległościowych w wykonaniu harcerzy Hufca ZHP Grójec. Wspólnie odśpiewano I brygadę. Uroczystość zakończył pokaz fajerwerków. Zebrani mogli także skosztować żołnierskiej grochówki.

Narodowe Święto Niepodległości zostało ustanowione ustawa z 23 kwietnia 1937 r. dla „upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego w 1918 roku po 123 latach od rozbiorów dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję”.

Odzyskanie przez Polskę nieodległości było procesem trwającym praktycznie kilka lat. Za jego początek można uznać Akt 5 listopada wydany w 1916 r. przez cesarzy Austrii i Niemiec. Dokument ten gwarantował powstanie marionetkowego Królestwa Polskiego, ale zawierał w sobie wzmiankę o polskiej armii. W prawdzie 7 października 1918 r. Rada Regencyjna opublikowała w Monitorze Polskim deklarację niepodległości polski to jednak koniec I wojny światowej – zawarcie rozejmu w Compiègne - 11 listopada 1918 i ostateczną klęskę Niemiec uznajemy za dzień odzyskania niepodległości. Drugim ważnym przyczynkiem do świętowania niepodległości 11 listopada jest rozbrajanie wojsk niemieckich stacjonujących na ziemiach polskich i ich ewakuacja. Wydarzenia te, choć w wielu miejscach miały jeszcze krwawy przebieg uważa się za dzień, w którym Polska powróciła na mapę Europy. Naród uświadomił sobie w pełni odzyskanie niepodległości, co opisał Jędrzej Morawiecki w sposób następujący: Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (...) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało. (...)

Nie był to jednak ostatni moment walki o niepodległość i scalenie wszystkich ziem polskich. Niektórzy historycy za ostateczny moment utrwalenia niepodległości Polski uważają traktat ryski z 18 marca 1921 r., który ustalał granice między Polską a Rosją.
Komuniści w 1945 r. znieśli Narodowe święto Niepodległości. Zostało ono przywrócone ustawą z dnia 15 lutego 1989 r. o ustanowieniu Narodowego Święta Niepodległości. Od tego czasu oprócz centralnych obchodów na Placu Józefa Piłsudskiego w warszawie organizowane są obchody rocznicy odzyskania niepodległości we wszystkich gminach, a także w miejscach pamięci narodowej, sanktuariach i parafiach. Uroczysta msza święta w intencji Ojczyzny sprawowana była także 11 listopada w kościele św. Mikołaja o godz. 10.00
Marcin Grzędowski