TKKF Grójec zremisowało z Płomieniem

Hubert Baranowski (fot. Marcin Kaźmierski)

Piłkarze TKKF podejmowali w sobotę Płomień Dębe Wielkie. Z wymagającym i silnym rywalem zremisowali 3:3. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Majdaszewski, a raz wspomniany Kotański.

Lider drugiej grupy radomskiej A klasy potrafił nawiązać walkę z silnym przeciwnikiem. Trzy strzelone gole nie dały jednak zwycięstwa. A jak pojedynek z Płomieniem Dębe Wielkie ocenia obrońca TKKF, Hubert Baranowski? - Płomień zawiesił nam bardzo wysoko poprzeczkę. Był to dla nas bardzo ciężki mecz - podkreśla Baranowski. Doświadczony zawodnik zdaje sobie sprawę z tego, że on i jego koledzy mogli pokusić się nawet o czwartą bramkę. Dopiero w drugiej połowie sobotniego boju TKKF pokazało sporą siłę. - W pierwszej odsłonie rywal prowadził już 2:0. W drugiej wyszliśmy troszeczkę wyżej i to my zaczęliśmy grać - relacjonuje nasz rozmówca.

- Gramy sparingi z zespołami z wyższych lig. Nasi przeciwnicy są bardzo dobrze poukładani taktycznie. Próbujemy z nimi rywalizować, jak równy z równym - podkreśla Baranowski. Doświadczony obrońca uważa, że dotychczasowe mecze sparingowe można ocenić pozytywnie. - Nie przegraliśmy jeszcze z drużynami z lig okręgowych. Dwa zwycięstwa i remis są dobrym prognostykiem przed kolejnymi pojedynkami - cieszy się Baranowski.

Marcin Kaźmierski