Niesamowite rzeczy działy się w niedzielne popołudnie na stadionie przy ulicy Laskowej, gdzie TKKF Grójec przegrywało z Sokołem Przytyk już 0:5. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gości z Przytyka 5:4.
Nie ma co ukrywać, iż faworytem niedzielnego starcia na Laskowej byli wzmocnieni zimą Adamem Czarneckim z Sadownika Błędów i Rafałem Cholewą z UKS Tarczyn zawodnicy z Grójca.
Niestety, podopiecznych Mariusza Kotańskiego szybko spotkał zimny prysznic. Między ósmą a jedenastą minutą goście zadali TKKF dwa celne ciosy. Przed przerwą dołożyli trzeci.
Koszmar grójczan trwał także po zmianie stron. Dobrze dysponowani zawodnicy z Przytyka dołożyli dwa kolejne trafienia.
Grójczanie do pogoni za rywalami zerwali się w ostatnich dwudziestu minutach. M.in. dwa razy do siatki trafił Damian Wojtulewicz, raz Kamil Małecki, a jedna bramka padła po strzale samobójczym zawodnika gości.
Mimo usilnych starań ze strony podopiecznych Kotańskiego dreszczowiec na Laskowej zakończył się zwycięstwem 5:4 Sokoła.
Na swoim oficjalnym profilu piłkarze TKKF zwrócili uwagę, że była to ich pierwsza ligowa porażka na własnym boisku w historii istnienia klubu. - Sokół zasłużył dziś na zwycięstwo, czego gratulujemy i życzymy powodzenia w kolejnych meczach - napisali zawodnicy.
TKKF GRÓJEC - Sokół Przytyk 4:5 (0:3)
Gole: Wojtulewicz (2), Małecki, samobójcza
Wyjściowy skład TKKF: Strzyga – Majdaszewski, Wojtulewczi, Małecki Kamil, Kulczycki, Wierzbicki, Baranowski, Kotański, Korczak, Cholewa, Lepa