Tradycyjnie już w pojednku TKKF Grójec z Kraską Jasieniec nie obyło się bez emocji. Zarówno tych boiskowych, jak i poza. Jeden punkt dla grójczan uratował w 90.minucie rezerwowy Mikołaj Czacharowski.
Podopieczni Mariusza Kotańskiego wyszli na prowadzenie w 26.minucie gry. Nieporozumienie obrońców z Jasieńca z bramkarzem Jakubem Czerwińskim wykorzystał Kamil Małecki, który przejął futbolówkę i z najbliższej odległości umieścił ją w siatce.
Grający dość asekuracyjnie goście zaatakowali odważniej po przerwie, i to od razu skutecznie. Najpierw po dośrodkowaniu z prawej flanki ładnym plasowanym uderzeniem wyrównał Jakub Paszkiewicz. Chwilę później po błędzie Adama Czarneckiego w polu z karnym z piłką przy nodze znalazł się Andrzej Rogoziński, i uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Igorowi Strzydze.
TKKF walczyło o korzystny rezultat do samego końca. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kamil Małecki, trafiając wprost w interweniującego golkipera Kraski.
Na celne trafienie grójczan trzeba było czekać aż do ostatniej minuty regulaminowego czasu gry. Po rzucie z autu i zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki skierował rezerwowy Mikołaj Czacharowski.
Chociaż mecz przebiegał w dość spokojnej jak na derby atmosferze, zagotowało się już po ostatnim gwizdku. Pod szatniami doszło do awantury pomiędzy piłkarzami i działaczami obu ekip.
TKKF Grójec – Kraska Jasieniec 2:2
Gole: Małecki (26.), Czacharowski (90.) – Paszkiewicz (59.), Rogoziński (60.)
Skład TKKF: Strzyga – Wierzbicki, Korczak, Woźniak, Czarnecki (60. Czacharowski), Rusek, Błociszewski (63. Cholewa), Małecki (67. Kulczycki), Majdaszewski, Wojtulewicz, Kotański