W środę po godzinie 17.00 po straż pożarną zadzwoniła mieszkanka bloku przy ulicy Polnej 3 w Grójcu. Kobieta usłyszała wołanie o pomoc.
Na miejscu szybko pojawiły się 3 zastępy straży pożarnej, karetka oraz patrol policji.
Okazało się, że jedna z mieszkanek zasłabła. Strażacy musieli wyważyć drzwi.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie i udaliśmy sie na miejsce. W przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia musieliśmy przyjechać aż trzema wozami. Kobieta była zatrzaśnięta na 4 piętrze. Musieliśmy wywarzyć drzwi. Takie są procedury – powiedział naszemu reporterowi Szymownowi Wójcikowi dowódca zmiany, starszy kpt. Marcin Rola.