Publikujemy tekst radnego powiatu Janusza Karbowiaka, jaki otrzymaliśmy na skrzynkę e-mail.
Precz z komuną ! – skandowali radni na ostatniej sesji Rady Powiatu, kiedy Przewodniczący Kumorek nie udzielił głosu opozycji. Na skandujących (starosta) Ścisłowski wezwał policję !? - czy to żart czy smutna rzeczywistość- pytają mnie znajomi, którym opowiadam tę historię. Nikomu już w naszych czasach nie mieści się w głowie, że władza, jak za czasów komuny, do zamknięcia ust opozycji wykorzystuje organy ścigania (wówczas było to ZOMO) – ale to fakt.
I niewątpliwie pocieszeniem jest, że funkcjonariusze policji, którzy przybyli do Starostwa nie zachowywali się jak dawni ZOMOWCY, ale z dużym doświadczeniem i rutyną dali pseudo-pisowcom lekcję demokratycznych zasad prawa – szacunek Panowie ! Nikt z nas nie był przygotowany na takie obrazki samorządowej rzeczywistości, ale nie powinniśmy się dziwić, że tak się dzieje w naszym samorządzie, bowiem co najmniej kilku z radnych, którzy piastują ważne stanowiska i dzierżą władzę w powiecie, byli niegdyś członkami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i zdeklarowanymi zwolennikami tamtego zbrodniczego systemu, a są też i tacy, którzy ukończyli Uniwersytet Marksistowsko- Leninowski – to nie jest żart ! Jednakże trudno dziś zrozumieć dlaczego te polityczne kameleony, autoryzowane przez posła PiS, Marka Suskiego i marszałka senatu Stanisława Karczewskiego - niszczą naszą niedojrzałą demokrację.
Wybierając naszych przedstawicieli do władz samorządowych wymagamy od nich odpowiedzialności, rzetelności i dbałości o nasze wspólne dobro – w końcu jesteśmy wszyscy właścicielami tego wszystkiego, czym zarządza władza powiatu. Wydaje się oczywistym, że to standard, iż radni, żeby móc podejmować ważne decyzje dotyczące wspólnotowego majątku i skutkujące znacznymi obciążeniami finansowymi, muszą posiadać pełną wiedzę w zakresie omawianego problemu, powinni znać szczegóły prawno- finansowe, jakie towarzyszą inwestycjom realizowanym przez władze powiatu. Transparentność i otwartość działań cechuje ludzi uczciwych, którzy nie mają nic do ukrycia i nie wstydzą się tego, co robią. Tymczasem standardy jakie narzucili nam rządzący powiatem w żaden sposób nie przystają do standardów bycia radnymi. Materiały na sesję przekazywane w ostatniej chwili, niekompletne, wprowadzane pod obrady sesji niezgodnie z obowiązującym prawem, celowe ukrywanie informacji przed radnymi. Posiedzenia Komisji, opiniujące uchwały, organizowane tuż przed obradami sesji, bez możliwości dostępu do rzetelnej informacji w omawianych kwestiach i w końcu- blokada radnym możliwości swobodnej wypowiedzi na sesji - muszą budzić zdecydowany protest.
Wydaje się, że żyjemy dziś w państwie prawa, że jest bezpiecznie i że mamy we krwi demokratyczne standardy funkcjonowania społecznego – ale nic bardziej mylnego. Niczym Hydra znów u nas w powiecie odradza się ten znienawidzony przez Polaków potwór – czas władzy ludzi bez zasad i poczucia odpowiedzialności za wspólnotowe dobro, negujący swoim postępowaniem zasady prawa, wolności osobistej i sprawiedliwości - święte zasady demokracji. W tym większym jesteśmy niebezpieczeństwie, że dawna postkomuna używa dziś szyldów wolnej Polski i niestety, takim mianem jest autoryzowana. To jaskrawy znak zagrożenia i jątrzący sygnał, że znów powinniśmy się mobilizować i bronić demokracji przed czerwoną Hydrą.
Janusz Karbowiak
Radny Rady Powiatu Grójeckiego
Grójec 03 września 2016 r.