Mateusz Krzyżanowski był pracownikiem Prokuratury Rejonowej w Grójcu.
Informacja o śmierci prawnika obiegła grójecką prokuraturę 1 grudnia.
- Dla nas wszystkich, pracowników prokuratury było to przede wszystkim bardzo duże zaskoczenie. Przyjęliśmy tą wiadomość z dużym smutkiem i wielkim żalem - przyznała w rozmowie z echodnia.eu prokurator Agnieszka Borkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu. - Mateusz to był bardzo pozytywny człowiek, niesamowicie ceniony prokurator. Cieszył się niezwykłą sympatią wśród kolegów, współpracowników - dodała.
Pogrzeb odbył się 6 grudnia w Radomiu. Rodzina, przyjaciele i współpracownicy 35-latka tłumnie przybyli na cmentarz, by po raz go ostatni pożegnać. W internecie ruszyła zbiórka dla rodziny zmarłego. Prokurator osierocił dwoje dzieci.