Niedługo minie dziesięć lat odkąd egzamin na prawo jazdy można zdać w Grójcu. Z tej okazji postanowiliśmy sprawdzić, czy w naszym mieście łatwo zdobyć uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
Przypomnijmy, iż grójecką filię Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie uroczyście otwarto 21 maja 2016 roku. Obecnie filia podlega Wojewódzkiemu Ośrodkowi Ruchu Drogowego w Radomiu.
Egzaminy na prawo jazdy przeprowadzane są na terenie Grójeckiego Ośrodka Sportu i Rekreacji "Mazowsze", przy ul. Sportowej 16. Można podejść do egzaminu teoretycznego (kategorie: A, A1, A2, AM, B, B1) oraz praktycznego (kategorii B).
Takie same problemy zdających na placu i na mieście
A czy w Grójcu trudno zdać egzamin na prawo jazdy? Przyjrzeliśmy się statystkom najpopularniejszej kategorii B.
Jeśli chodzi o część praktyczną, to z danych opublikowanych przez WORD Radom wynika, że w 2025 roku takich egzaminów na kategorię B odbyło się w grójeckiej filii 6452. Z czego 3193 zakończyło się pozytywnie (53,22 proc.).
Zdecydowanie więcej, bo aż 13362 odbyło się egzaminów praktycznych. 3963 z nich zakończyło się dla kandydatów pozytywnie, co daje zdawalność na poziomie 30,55 proc.
Co ciekawe, kandydaci na kierowców mieli problemy zarówno na placu manewrowym, jak i na mieście. Liczba oblanych egzaminów z obu tych części jest dość zbliżona: placu manewrowego nie zaliczono 4264 razy, a egzaminu na mieście 4747 razy.
Trochę łatwiej niż w Kozienicach, trochę trudniej niż w Radomiu
Dla porównania zdawalność na kategorię B w WORD Radom za 2025 r. (część praktyczna) była nieco wyższa niż w Grójcu, i wyniosła 34,29 proc. Z kolei trudniej było zdać egzamin praktyczny w Kozienicach, gdzie zdawalność wyniosła 28,78 proc.
A jak było w poprzednich latach? W 2024 roku zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w grójeckiej filii WORD wyniosła 31,63 proc. Dwa lata temu 27,66 proc., a w 2022 r. – 29,6 proc.













heniek
19 lutego 2026, 07:15
ja zdawałem w 2019 r. i dopiero za trzecim razem się udało. umiejętności nie mają nic do tego czy zdasz, 80% zależy od tego na jakiego egzaminatora się trafi. ja przy trzeciej próbie trafiłem na taką mordeczkę, że cały egzamin trwał może ze 30 minut z placem włącznie i nie miałem ani jednego błędu na karcie, a jechałem tak samo jak za poprzednimi podejściami, także sami wiecie...normę oblanych kursantów trzeba wyrobić
Kociszew
13 lutego 2026, 16:28
Jeśli ktoś w Grójcu ma problemy ze zdaniem egzaminu na prawo jazdy, to powinien mocno przemyśleć swój udział w ruchu drogowym.
marian
17 lutego 2026, 11:49
Na egzaminie dąży się do oblania kursanta. Najważniejsze jest np niepoprawienie zagłówka, jazda po łuku (którą potem kursanci ćwiczą do upadłego na jazdach dodatkowych zamiast ćwiczyć jazdę po mieście i na autostradzie) i inne dziwne sprawy. Ogólnie im mniej praw jazdy tym mniej samochodów a więc korzystnie dla klimatu, w ten sposób realizowane są cele klimatyczne.
Młodzi ludzie już rzadko chcą robić "prawko". Nie dość że musieliby wydać nawet i 5 tys. (to zależy ile dodatkowych jazd sobie ktoś weźmie aby poćwiczyć jazdę po łuku) to jeszcze potem zdawać egzamin przez pół roku albo i dłużej. Kupno samochodu też jest problematyczne. Nowe auta są bardzo drogie, w zasadzie poza zasięgiem młodych ludzi (a elektryki to już wcale) a starsze są nieekologiczne i nie mogą wjeżdżać do stref czystego transportu, a do tego generują koszty związane z naprawami.
Oczywiście najważniejszym czynnikiem jest niska zdawalność egzaminów jako pierwsza poważna przeszkoda. Nie jest to legenda miejska, kto nie wierzy niech się sam przekona.
Niedługo szkoły jazdy zaczną się zamykać a nadmiarowi egzaminatorzy będą musieli znaleźć sobie jakąś inną pracę.