Pani Danuta Lipińska jest jedną z ostatnich lokatorek rozsypującej się kamienicy przy ul. Piotra Skargi 21. Ciężko chora kobieta żyje w zastraszających warunkach. Niestety, dotąd nikt jej nie pomógł. Sprawą zajęło się „Nad Wisłą”.
Kamienica, w której mieszka kobieta, to całkowita ruina. Wszędzie grzyb, pył, a w dodatku opuszczone mieszkania, zajmowane niegdyś przez sąsiadów pani Danuty, stały się siedzibą amatorów nieustannego spożywania napojów alkoholowych. Staruszka boi się po 16-tej wyjść z domu.
Kobiecie nie może też na razie pomóc gmina, ponieważ właściciel kamienicy dopiero pod koniec września wniósł do sądu pozew o eksmisję. Dopóki sąd nie wyda decyzji w tej sprawie, miasto nie może przenieść jej do innego lokalu.
Pani Danuta to osoba ciężko chora. Cierpi m. in. na astmę, pęcherzycę, zaburzenia krążenia i zwyrodnienie stawów. Większość pieniędzy z niskiej emerytury przeznacza na lekarstwa i spłatę kredytu zaciągniętego na zakup węgla.
Cały artykuł znajdziecie na: http://nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=2203.
nadwisla.pl














zbysiu
15 października 2013, 11:08
Właściciel powinien odpowiedzieć za takie zaniedbanie tego budynku. Trochę historii Grójca jest z tą kamiecicą związane.
1989
15 października 2013, 11:12
Burmistrz Grójca w 2012 r. zarobił 160,2 tys. zł brutto. Śmiem twierdzić jednak, że to za mało by zmobilizować się do pomocy komukolwiek. Nie sądzę, żeby władze nie wiedzą o sytuacji takich ludzi. Pomijając sprawy proceduralne (czy naprawdę nikt wcześniej nie mógł wpłynąć na właściciela budynku?) są jeszcze inne kwestie. Bo czy na pewno ta Pani musiała brać kredyt na węgiel? Chyba nie zawsze daleko idące inwestycje gminy/miasta równają się szczęśliwi mieszkańcy.
Administracja z łac. administrare – być pomocnym, obsługiwać, zarządzać, ministrare – służyć.
1990
15 października 2013, 19:41
czemu twierdzisz, że 10,2 tyś. zł brutto to za mało by zmobilizować się do pomocy ludziom, takim czy innym. Burmistrz od tego jest jak nie powiem co.
leon
15 października 2013, 23:10
Ale dlaczego gmina ma dawac mieszkanie socjalne tej Pani lub innym lokatorom tej kamienicy?? Przeciez budynek ma włąsciciela to niech on im znajdzie mieszkanie zastepcze na czas remontu !! uwazam ze to niesprawiedliwe jeśli gmina rozdaje ludzia mieszkania z prywatnych kamienic, facet kupił kamienice ,załozył o eksmisje a gmina takim ludzia da mieszkania?? pytam z jakeij racji!!! a facet pozbedzie sie lokatorów i bedzie zarabiał na kamienicy kokosy!!!
mieszkaniec
15 października 2013, 23:10
Chodziłem do podstawówki obok..od kilku lat mieszkam i pracuję w stolicy ale z tego co widzę Grójec nigdy się nie zmieni..
Chyba,że wspólnie coś z tym zrobimy!
mieszkaniec
16 października 2013, 08:22
Grójec się zmieni, pod tym względem tylko wtedy gdy zmienią nam się osoby rządzące w Gospodarce Komunalnej. Tam to dopiero się cuda dzieją. Pani P. i Pan B.- idealny duet.
nad molnicą
16 października 2013, 15:08
Czy panie w-ce burmistrzu nie można mieć w sobie odrobinę serca i przenieść gdzieś tą panią do czasu wyroku sądowego, a nie zastawiać się obowiązującymi przepisami prawnymi. Tu jeszcze jest jeden problem, a gdzie jest Wydział Budownictwa i Architektury, który bardzo szybko umieścił tablicę ostrzegawczą na kamienicy przy ul Mszczonowskiej, która tak nie straszy jak ten tu opisany i nie stwarza takich zagrożeń jak w tym opisanym przypadku.
Autor
16 października 2013, 09:52
Witam. Jeżeli sąd wyda nakaz eksmisji, gmina musi dać tej pani mieszkanie zastępcze. Tak stanowi prawo.
Mieszkaniec3
16 października 2013, 17:49
@mieszaniec
>Chodziłem do podstawówki obok..od kilku lat mieszkam i pracuję w stolicy ale z tego co widzę Grójec nigdy się nie zmieni.. Chyba,że wspólnie coś z tym zrobimy!
Ty na pewno tego nie zmienisz ;) mieszkając w Warszawie.
Autor
25 października 2013, 09:02
Szanowni Państwo, stwierdzenie, że "rodzina umywa ręce" jest zbyt dużym uproszczeniem. Rodzina pomaga pani Danucie na tyle, ile może. O szczegółach nie będę mówił, ponieważ bohaterka artykułu mnie do tego nie upoważniła. Główny problem polega na tym, że właściciel dopiero niedawno złożył pozew o eksmisję, chociaż obiecał to zrobić już na wiosnę. Od tamtej pory wszystkie formalności prawdopodobnie zostałyby już załatwione i pani Danuta miałaby szansę na zimę zamieszkać w innym miejscu.
Realistka
24 października 2013, 23:20
Komuna dawno minęła i własność jest pod ochroną.Czy ktokolwiek z was chciałby, umieszczonej kiedyś przez komunistyczne władze w waszym budynku osobie kupować mieszkanie? Myślę,że odpowiedź jest prosta.Oczywiście szkoda staruszki, ale jej osobą powinna zająć się rodzina (dlaczego, jeżeli takową posiada, umywa ona ręce?) lub władze miasta,ale tylko w ostateczności, jeżeli rzeczywiście jest całkowicie samotna.
Ewa
30 października 2013, 13:32
Ludzie ktorzy nie byli nigdy w takiej sytuacji nie zrozumieja co przezywa ta Pani. Pania Realistke zaprasza my do zwiedzenia tej kamienicy i dopiero poprosze o wypowiedz.
Jola
30 października 2013, 19:59
Nie będę pisała na przykładzie tej babci, ale sory... popieram kogoś kto napisał, że burmistrz wcale nie ma obowiązku dawać mieszkań, które są budowane z pieniędzy podatników.
Słuchajcie, chyba coś nie halo w tym świecie, żeby ludzie, którzy maja dwie lewe ręce do roboty od tak sobie dostawali mieszkania. Z racji czego? Nie chodzi mi o tą babcie, ale sory. Nie pracują, podatków nie płacą, złożą wniosek do gminy i bach.... Nówka sztuka mieszkanko w Częstoniewie.... Przecież to dostają ludzie zupełnie bezwartościowi dla tego miasta. Z mężem jesteśmy po studiach, które kosztowały nas majątek + wiele wyrzeczeń, oboje uczciwie pracujemy i co? 30 lat będziemy spłacać hipotekę, żeby mieć własne M, a w tym mieście wystarczy rzucić szkolę, mieć tylko podstawowe wykształcenie, robić na czarno, płodzić dzieci i już mieszkanko od gminy.... Wkurza mnie to. Mieszkania dla rodzin pijackich, patologicznych, nie radzących sobie. a może zamiast podsuwać miskę pod ryj, to nauczyć takich ludzi życia społecznego i pracy?
Sama znam pare osób, które maja mieszkania w Częstoniewie od gminy, opieka społeczna dokłada jeszcze do opłat, obydwoje robią na czarno, żadne nie ma szkoły, zasiłki na dzieci... Nie mogę pojąć tak beznadziejnego systemu.... A moja sąsiadka ma niepełnosprawne dziecko, obydwoje pracują, żeby mieć na leki, rehabilitacje, życie, spłate hipoteki, dzieckiem zajmuje sie raz jedna babcia, raz druga. I co im nasze miasto pomaga? maja niecałe 200 zł z opieki na rehabilitacje chorego dziecka.... Ludzi, to są kpiny.
Albo ostatnio znajoma mi mówila. pani, która ma restauracje magnoli na laskowej dostała wlasnie w Częstoniewie mieszkanie komunalne..... Restauratorka..... chyba cos nie tak... dlaczego? Bo całe zycie sie bawila i nigdy nie musiala sie martwic o mieszkanie, bo raz dostala gminne 20 lat temu, a pozniej tylko coraz to nowsze.....
Monia
31 października 2013, 20:33
Mylisz pojecia ta Babcia to nie jest zaden lump ani nierob.Cale zycie ciezko pracowala placac podatki a teraz taki los ja spotkal wiec chyba nalezy sie jej spokojna starosc .ona miala gdzie mieszkac nigdy nikogo o nic nie prosila a ze kamienice kupil czlowiek i na sile chcial remontowac to nie jej wina sama na wlasne oczy widzialam jak tumany czerwonego pylu leialy z gory to bylo cos okropnego co ta staruszka tam przezyla.
Jola
1 listopada 2013, 19:27
Wydawalo mi sie, ze napisalam jasno i wyraznie, ze nie nawiazuje do sytuacji tej staruszki tylko do rozdawania przez burmistrza mieszkan komunalnych....
Bronek
3 listopada 2013, 14:50
Pani Jola ukończyła studia wraz z mężem i to ich kosztowało majątek, wiec pytam a skąd u państwa tak wielki majątek,czyli kasa, jaja, sery, skrzynka jabłek, a może prosiaczek. Pani zapomina jedno, ze studia sa dla ludzi zdolnych, z jednym wyjątkiem jak pani pisze, czyli mającym majątek.
zenek
4 listopada 2013, 08:14
po wypowiedziach JOLANTY śmiem twierdzić, iż studia, które za taki majątek nie były zbyt trudne. Stylistyki ZERO, języki obce MINUS JEDEN, empatia w skali od zera do dzisięciu MINUS DZIESIĘC. Pracy również dobrej po nich nie dostali bo hipoteka na 30 lat. Wiem, skończyli KUL
Jola
4 listopada 2013, 09:34
Na tak, majątek. Bo niestety, mi mieszkania za friko nikt nie dał, tylko na okres studiów musiałam wynajmować w obcym mieście, oprócz wynajmu jest masa innych opłat. Do tego podręczniki, składki na uczelni, opłaty za egzaminy, obronę, kserówki, czasem korepetycje, bilety miejskie.
Przecież edukacja wyższa w Polsce jest zupełnie za darmo....
Ale rozumiem:) Osoba, która nie skończyła żadnych studiów, chociażby tych prywatnych, zaocznych może nie zdawać sobie sprawy, że to kosztuje. Normalni ludzie też muszą płacić za mieszkanie albo kredyt hipoteczny. A jak widać po wypowiedzi kolegi \"Bronka\" chyba należy do tej grupy społecznej, o której wspomniałam w pierwszym wpisie. za nic nie płace, wszystko mi sie nalezy
Wiadomo, ja do wszystkiego w życiu dokłada burmistrz i opieka społeczna
zenek
4 listopada 2013, 10:31
Jolu, piszesz, że posiadasz wyższe wykształcenie więc nie polemizuj bo nas, tych z wykształceniem wyższym ośmieszasz
zosia
5 listopada 2013, 09:21
kasiu, ten portal nie udostępnia takiej usługi
Kasia
5 listopada 2013, 08:19
Rozmowa nie dotyczy powyzszego artykulu spotkajcie sie na priv.