Grójec, Powiat Grójecki - portal Grojec24.net
Autoryzowany punkt sprzedaży Bruk-bet Bruk Designer Olszany

Święto Żołnierzy Wyklętych w Grójcu: Próbowali zmienić historię

24 marca 2015; 12:59

Grojec24.net

0 komentarzy

Po raz kolejny 1 marcu w Grójcu obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To wyraz pamięci dla walczących z narzuconym Polsce przez Sowietów i zachodnich aliantów komunizmem. Hołd dla tych, co już odeszli na wieczną wartę i hołd dla ostatnich żyjących żołnierzy lokalnego podziemia antykomunistycznego, Henryka Kowalczyka „Sępa” i Leona Komorowskiego „Żbika”.

News will be here

Uroczysta msza św. odprawiona w kościele Miłosierdzia Bożego w Grójcu w intencji żołnierzy podziemia niepodległościowego i spotkanie w Grójeckim Ośrodku Kultury ze świadkiem tamtych wydarzeń, Henrykiem Kowalczykiem pseudonim „Sęp”, żołnierzem AK „Głuszec” Grójec i Ruchu Oporu Armii Krajowej Ziemi Grójeckiej. – Komendant powiedział, żeby każdy w zgodzie z własnym sumieniem zdecydował, czy chce walczyć dalej. Moje sumienie było „niespokojne” i sprzeciwiało się narzuconemu nam ustrojowi. Walczyliśmy, próbowaliśmy to zmienić. Prawie wszyscy moi koledzy z tamtych czasów spoczywają już na cmentarzu. Na Ziemi Grójeckiej zostałem jeszcze ja i kolega Leon Komorowski. Być może jeszcze w Polsce żyje ktoś z dawnych żołnierzy kapitana Stefana Głogowskiego „Józefa”. Nie ma się co dziwić, czas zrobił swoje, od tamtych chwil minęło już siedemdziesiąt lat – wspominał Henryk Kowalczyk. Starosta, Marek Ścisłowski, życzył głównemu bohaterowi uroczystości dużo zdrowia. – Mam nadzieję, że w tak dobrej formie doczeka Pan kolejnej, bardziej hucznej uroczystości poświęconej Żołnierzom Wyklętym.

W 1945 r. wojna w Polsce się nie skończyła. Zmienił się tylko wróg, Niemców zastąpili Sowieci i rodzimi komuniści. Żołnierze drugiej konspiracji walczyli o prawdziwą wolność i niepodległość Polski. Ich walka  była sprzeciwem wobec sowietyzacji kraju. Odpowiedzią na represje i wywożenie Polaków na Syberię przez sowieckich i polskich komunistów. Struktury konspiracyjne podziemia antykomunistycznego były często kontynuacją struktur podziemnych działających podczas okupacji niemieckiej. Tak też było i w Grójcu, gdzie żołnierze AK zasilili szeregi ROAK. Na Ziemi Grójeckiej działał nie tylko ROAK dowodzony przez „Józefa”. Walczyli żołnierze powiatowej struktury Narodowych Sił Zbrojnych Jana Salickiego „Darzbora”, oddział Mariana Sadowskiego „Dzida”, grupa Mariana Michalskiego „Drągala II”, która przetrwała do kwietnia 1952 r. Pojawiały się tu też oddziały i pojedynczy żołnierze z innych terenów np. ludzie z oddziału „Drągala I” Aleksandra Młyńskiego, akcje przeprowadzało Pogotowi Akcji Specjalnej NSZ, dowodzone w województwie warszawskim przez byłego grójeckiego wikariusza, ks. Bolesława Stefańskiego, który do walki zaangażował również Grójecczan, Stefana Jaworskiego, Jerzego Federowicza i Andrzeja Kubiaka. Najdłużej i najliczniej z sowieckim okupantem walczyli właśnie żołnierze formacji wywodzących się z przedwojennego Obozu Narodowego. – Oficerowie i szeregowi Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z poświęceniem starali się nie dopuścić do narzucenia Polsce Pax Sovietica po 1944 r. Od 30 do 50 tysięcy narodowych konspiratorów wzięło udział w Powstaniu Antykomunistycznym, odnosząc szereg lokalnych sukcesów. Mimo że militarnie i politycznie przegrali konfrontację z reżimem komunistycznym na początku lat 50., to odnieśli symboliczne zwycięstwo po śmierci. Renesans środowisk (zwłaszcza młodzieżowych) odwołujących się do dziedzictwa obozu narodowego obu okupacji jest tego dobitnym potwierdzeniem. Celebrowanie państwowego święta „Żołnierzy Wyklętych” 1 marca zostało stygmatyzowane przywracaną (mimo wielu przeciwności natury instytucjonalnej) pamięcią przy kolejnych identyfikacjach doczesnych szczątków zamordowanych i sponiewieranych konspiratorów przez funkcjonariuszy bezpieki.  Poczesne miejsce w panteonie bohaterów odnajdują tajne pochówki na „Łączce” na warszawskich Powązkach. Ostatnio ekshumowane były kości wyższych oficerów NSZ Stanisława Kasznicy i Lecha Neymana, a jutro przyjdzie zapewne czas na Jana Morawca „Remisza” (komendanta Pogotowia Akcji Specjalnej w Komendzie Głównej NZW) i kolejnych uczestników walk sprzed ponad półwiecza – powiedział „Naszym Czasom” dr Mariusz Bechta, pracownik naukowy Oddziału IPN w Warszawie.


Warto przypominać tych, którzy sprzeciwili się sowietyzacji kraju. W podziemiu niepodległościowym walczyło więcej ludzi niż w Powstaniu Styczniowym. Opór przeciwko narzucaniu Polsce obcej władzy powinna być zachowana w pamięci przyszłych pokoleń. – Cieszy mnie, że coraz więcej przychodzi na grójeckie uroczystości poświęcone żołnierzom podziemia antykomunistycznego. Na pierwszej mszy św. w ich intencji było nas zaledwie dwunastu. W ubiegłym roku na mszę św. przyszło już około stu osób. A w tym roku podczas mszy św., co prawda była to suma, było kilkaset osób. To jest budujące. Wcześniej nikt nie słyszał, aby w sąsiednich miejscowościach takie uroczystości się odbywały. Obecnie odbywają się również w Nowym Mieście nad Pilicą i w Warce. Przez siedemdziesiąt lat pracowano, aby zapomnieć o ostatnich żołnierzach Wolnej Polski, jednak pamięć przetrwała i jest kultywowana – komentował radny KW Nasze Czasy, Stanisław Sitarek. O obowiązku pamięci i wyciągnięcia nauki z historii mówił radny KW Nasze Czasy, wicestarosta, Maciej Dobrzyński: – Relatywizm w określaniu naszych zrywów patriotycznych, zmusza nas do odkłamywania historii, do pokazywania faktycznych motywacji Żołnierzy Wyklętych, ludzi w pewnym momencie wykluczonych, uznanych za bandytów, a w rzeczywistości prawdziwych patriotów. To nasz obowiązek i ostatni moment, aby spotkać się z tymi ludźmi, poznać ich argumenty, fakty i właściwie ocenić to, co się w naszej historii wydarzyło, a także uczyć się, jak nie doprowadzić naszego kraj do niewoli i zależności od obcych mocarstw.

Uroczystości w kościele i w GOK nie były jedynymi grójeckimi akcentami Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W przeddzień święta na warszawskich Powązkach stanęły brzozowe krzyże upamiętniające 36 zidentyfikowanych żołnierzy podziemia, których szczątki znaleziono na Łączce. Większość z nich pochodziła z Grójecczyzny, przekazali je członkowie Stowarzyszenia Pamięci Żołnierzy Wyklętych z Grójca. To były te krzyże, które w relacjach z uroczystości pokazywano we wszystkich stacjach telewizyjnych, które widniały na zdjęciach w gazetach i portalach relacjonujących święto. 

Tomasz Plaskota

Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu miesięcznika ziemi grójeckiej "Nasze Czasy".

TAGI:

Komentarze (0):

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Napisz komentarz:

Twój nick:

Treść komentarza:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu Grojec24.net nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady komentarzy.

 

Najnowsze artykuły

Niebezpieczna noc na S7 pod Grójcem. Doszło do dwóch zdarzeń W nocy z czwartku na piątek na drodze ekspresowej S7 w...
Będzie zmiana warty na parafii w Zbroszy Dużej Dotychczasowy proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w...
Rowerem przez Mazowsze Jak zapewnić sobie czas pełen wrażeń? Odpowiedź jest prosta...
Fałszywi kominiarze grasują po Grójcu. Jest ostrzeżenie Spółdzielnia Mieszkaniowa Samopomoc w Grójcu ostrzega...
Już w sobotę 63. edycja Święta Kwitnących Jabłoni. Kto wystąpi w Grójcu Kubańczyk, Mesajah oraz Bajm to gwiazdy, które wystąpią...

Najnowsze ogłoszenia

Firmy z Grójca i okolic

OSK MANEWR PATRYK TOMASZ KUJAWA Dlaczego My? Odpowiedź jest prosta i zawarta w tym krótkim opisie.

2013-2023 © Grojec24.net - informacyjny portal mieszkańców Grójca i Powiatu Grójeckiego.

Wydawcą portalu jest AaaMedia.pl.