Grójec, Powiat Grójecki - portal Grojec24.net
Autoryzowany punkt sprzedaży Bruk-bet Bruk Designer Olszany

Wojna na jabłka

24 sierpnia 2014; 15:21

Grojec24.net

4 komentarze

Fot. DG

Z początkiem sierpnia Rosja wprowadziła embargo na polskie owoce i warzywa, m.in. na jabłka. Rzekomym powodem jest niespełnianie przez nich norm fitosanitarnych. Faktycznym polskie zaangażowanie w sprawy ukraińskie. Długotrwałe embargo może zaszkodzić polskiej gospodarce, sprawić, że Polska przestanie być największym eksporterem jabłek deserowych na świecie i doprowadzić polskich producentów rolnych do bankructwa. Rynek rosyjski szczególnie dla jabłek jest najważniejszym rynkiem zbytu.

News will be here

Od 1 sierpnia obowiązuje wprowadzony przez Federalną Służbę Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej (Rossielchoznadzor) „czasowe ograniczenie wwozu do Rosji z Polski” owoców i warzyw, m.in. świeżych jabłek, gruszek, wiśni, czereśni, nektaryn, śliwek i wszystkich odmian kapusty. Zakaz obejmuje również produkcję warzywno-owocową, pochodzącą z państw trzecich. Powodem wprowadzenia zakazu przez Rossielchoznadzor jest rzekome naruszanie przez polskich producentów żywności, międzynarodowych i rosyjskich wymogów fitosanitarnych przy dostawach polskiej produkcji roślinnej do Rosji.


Jabłko – sztandarowy polski produkt eksportowy

Polskie sadownictwo należy do najbardziej rozwiniętych na świecie, zarówno pod względem produkcji, i co jest równie ważne, pod względem metod przechowywania owoców, np. chłodnie próżniowe. Polskie sadownictwo jest polskie, nie tylko z nazwy, struktura własności sadów, należy praktycznie w całości do Polaków. Nowoczesne metody produkcji, ochrony drzew przed szkodnikami i przechowalnictwa sprawiły, że jesteśmy największym eksporterem jabłek na świecie i trzecim producentem globu. Wiele niezwykle innowacyjnych na skalę światową rozwiązań jest wprowadzanych przez Instytut Ogrodnictwa, wcześniej noszący nazwę Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, założonym przez twórcę nowoczesnego sadownictwa, prof. Szczepana Pieniążka.


Rosja najważniejszym rynkiem

- Rosja jest najważniejszym odbiorcą polskich jabłek deserowych, gotowych od razu do spożycia, kupuje 700-800 tysięcy ton rocznie. Zeszły rok był rekordowy, na rosyjski rynek trafiło około miliona ton tych owoców. W tym roku nie tylko ze względu na embargo liczba sprzedawanych jabłek do Rosji zmniejszyła się, wzrosły rosyjskie wymagania wobec jakości i wyglądu owoców – mówi „NP” Stanisław Sitarek, członek Zarządu Głównego Związku Sadowników RP i szef Rady Nadzorczej Grupy Producentów Owoców „Spółdzielnia Ogrodnicza” w Grójcu. Ogólnie jabłka stanowią nieco ponad połowę produktów owocowych i warzywnych eksportowanych na rosyjski rynek. Utrata tamtejszego rynek będzie niezwykle dotkliwym ciosem dla polskich sadowników. Każdy z rynków wymaga innych jabłek. A sadownicy są dostosowani są do rynku rosyjskiego. Najczęściej sprzedawaną odmianą jabłek do Rosji jest idared, jest to również najpopularniejsza odmiana w naszych sadach, stanowi 23 proc. ogólnego areału. – Mieliśmy w ostatnich latach dużo nasadzeń idareda, który doskonale sprawdzał się na rosyjskim rynku. Jest to odmiana mało wymagająca co do przechowywania, odporna na niską temperaturą i działania mechaniczne podczas transportu, chociaż niekoniecznie bardzo smaczne – podkreśla nasz rozmówca. Na innych rynkach konsumenci nie będą raczej nie zainteresowani. – Każdy rynek wymaga innych odmian, pod każdy rynek musi być stosowana inna odmiana, jedni chcą jabłek czerwono-zielonych, inni mniejszych, ale czerwono-żółtych. Rynki południowo-azjatyckie wymagają jabłek żółtych, małych i twardych, np. odmian Kenzi, Gala, Pink Lady – zwraca uwagę S. Sitarek.


Szukanie nowych rynków zbytu

Szukanie nowych rynków zbytu nie tylko ze względu na rosyjskie embargo jest konieczne. Jednak jest niezwykle trudne. Wejście na rynek zachodniej Europy jest praktycznie niemożliwy. Tamtejsi sadownicy, np. w Holandii produkują duże ilości owoców i z powodzeniem zaopatrują swoje rynki krajowe. Ponadto w przypadku embarga na produkty żywnościowe z Unii Europejskiej również u nich będzie niespodziewana nadwyżka owoców, z którymi nie będą mieli co zrobić. Tym bardziej, że w tym roku zbiór jabłek w Europie będzie wyższy niż w poprzednim roku. Naturalnym i najbardziej opłacalnym rozwiązaniem wydaje się kierunek chiński. Państwo Środka jest liczącym się producentem jabłek, ale od niedawna cała produkcja nie wystarcza nawet na zaopatrzenie ich wewnętrznego rynku. Dodatkowo polskie jabłka były bardzo rozpoznawalne, chińskie jabłka mają inny smak i wygląd, mają nieco gruszkowaty smak, nie są też tak słodkie, jak polskie, i mówiąc językiem sadowniczym nie mają tak ładnego „wybarwienia” jak nasze, charakteryzują się żółtym kolorem. – Chiński rynek jest ogromny i byłby doskonałym miejscem zbytu dla naszych jabłek. Jest to jednak ogromne i bardzo kosztowne przedsięwzięcie logistyczne – komentuje S. Sitarek. Trzeba jednak podkreślić, że to jest rynek, na który bardzo trudno wejść ze względu na jego pozabiznesowe regulacje. Nie wystarczy mieć atrakcyjny i tani produkt, według osób, które miały styczność z tamtejszym rynkiem owocowym, trzeba wiedzieć „komu i ile dać”. Kolejna sprawa to wymagania na określonych rynkach, każdy z nich jest zainteresowany kupnem innych owoców. Każdy rynek wymaga innych odmian, pod każdy rynek musi być stosowana inna odmiana, jedni chcą jabłek czerwono-zielonych, inni mniejszych, ale czerwono-żółtych. Wspomniany już idared, ceniony przez Rosjan, nie będzie cieszył się zainteresowaniem w Chinach czy w krajach Zatoki Perskiej. Rynek chiński czy arabski już od jakiegoś czasu jest badany przez organizacje sadownicze i producentów jabłek. Związek Sadowników RP i Unia Owocowa prowadzą na tamtejszych rynkach kampanie promujące nasze jabłka.


Co czeka sadowników

Szacowane zbiory jabłek w tym roku mają osiągnąć w Polsce średni poziom i osiągnąć do 3,5 miliona ton. Większość owoców ze względu na wiosenne przymrozki i tzw. parcha nie będzie mogła być zakwalifikowana jako jabłko deserowe i zostanie przeznaczona do produkcji przemysłowej. To oraz rosyjskie embargo sprawi, że jabłka przemysłowe będą kosztowały maksymalnie 15 groszy za kilogram, co jest ceną poniżej kosztów produkcji. Taka cena spowoduje zubożenie części sadowników, a część doprowadzi do bankructwa, sadownictwo jest bowiem dziedziną, która wymaga ogromnych nakładów finansowych, szczególnie drogie są środki ochrony przed szkodnikami, odżywki itp. Mimo dużej ilości jabłek przemysłowych, które i tak każdego roku stanowią większość owoców produkowanych w polskich sadach, cena jabłek przemysłowych nie musi być tak niska, ponieważ są one wykorzystywane przez przetwórnie do produkcji zagęszczonych soków owocowych produkowanych nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Jabłka są częściej wytwarzane do takiej produkcji niż owoce cytrusowe, np. pomarańcze czy grejpfruty. Jednak przetwórcy wykorzystają te okoliczności, aby zapłacić jak najtaniej za cenny dla nich surowiec. Warto też podkreślić, że Polska jest jednym z największych producentów koncentratu jabłkowego na świecie.

Uzależnienie się od jednego rynku i nie chodzi tylko o rynek rosyjski i o jabłka jest szkodliwe, w każdej chwili może nastąpić zamknięcie tego rynku, a brak alternatywnych rynków zbytu doprowadzić do załamania sprzedaży i produkcji, a przy długotrwałym dostępie do rynków zbytu do bankructwa producentów. Rosja skutecznie wykorzystuje polityczne instrumenty, aby osłabiać swoich przeciwników, po raz kolejny ostrze imperialnej polityki uderzyło w polskie rolnictwo, szczególnie celnie w sadowników. Takie działanie może mieć swoje konsekwencje na polskiej scenie politycznej, może negatywnie wpłynąć na wynik wyborczy PiS na wsi, które, co bardzo chętnie podkreślają politycy PSL, wspierało ukraińską rebelię. Jednak panowie z PSL zapomnieli, że wspierał ją również rząd, którego są częścią i któremu od lat udzielają pełnego poparcia.

Mateusz Rawicz
Tygodnik Nasza Polska

TAGI:

Komentarze (4):

Hura; 25 sierpnia 2014, 21:28

Nasz minister Sawicki załatwił nam brak podatku dochodowego !!!! Hura, hura, hura!!!

Hura ; 23 września 2014, 22:19

Hura hura hura xD

grzegorz walendziak; 26 października 2014, 10:34

to chyba pierwszy przypadek w swiecie gdzie partia rolnikow psl rozlożyla wlasne rolnictwo

Milo; 14 listopada 2014, 09:59

Nie rozumiem. Zawsze był kłopot z ruskim rynkiem. To jabłko za blade. to kapuście brakowało jednego liścia. to ogórek był wykręcony w inną stronę, to papryka miała za dużo pestek. Jakoś to jednak szło ale zdechło. Dobrze wiemy. że ruskim wystarczą kartofle. kapusta i sało. Gdzie Ci kreatywni posrednicy-biznesmeni, gdzie rządy PSL-u. Ale wyzwać nas od frajerów minister Sawicki potrafił. Uważam, że właśnie on tylko to potrfii. Na taczkę go i do kibelka, tylko dobrze spłukać by nie wypłynął

Napisz komentarz:

Twój nick:

Treść komentarza:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu Grojec24.net nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady komentarzy.

 

Najnowsze artykuły

Rozpoczyna się remont DK7 od Sękocina Starego do Rembertowa Rozpoczyna się ostatni etap realizacji S7 Lesznowola –...
Grójecki policjant na podium Mistrzostw Polski Policji w Triathlonie Grójecki dochodzeniowiec asp. szt. Paweł Jaroszyński zajął...
Amator cudzej borówki z Mogielnicy. Grozi mu teraz 5 lat odsiadki Z plantacji w gminie Promna skradziono krzewy borówki...
Mazowsze Grójec pozyskało nowego napastnika Z myślą o następnym sezonie 2024/25 GKS Mazowsze Grójec...
Rzadziej chorujemy Liczba zgonów i hospitalizacji z powodu złej jakości...

Najnowsze ogłoszenia

Firmy z Grójca i okolic

OSK MANEWR PATRYK TOMASZ KUJAWA Dlaczego My? Odpowiedź jest prosta i zawarta w tym krótkim opisie.

2013-2023 © Grojec24.net - informacyjny portal mieszkańców Grójca i Powiatu Grójeckiego.

Wydawcą portalu jest AaaMedia.pl.