Ciało 51-letniego mieszkańca Grójca, który we wtorek wyszedł z domu znalazła w środę jego żona. Zwłoki dryfowały w stawie znajdującym się w podgrójeckim Częstoniewie – podało „Echo Dnia”.
Mężczyzna we wtorek na rowerze pojechał na zakupy. Nie wrócił do domu na noc. Rano zaniepokojona żona zaczęła go szukać. Trafiła do sąsiedniego Częstoniewa. Nad stawem znalazła rower męża. W wodzie, kilka metrów od brzegu dryfujące ciało – relacjonuje gazeta.
Policjanci ustalają, jak doszło do tragedii.
ma, echodnia.eu

















przedwczoraj, 13:46
Gminne pieniądze w sklepie radnego. Media: zaskakująca decyzja wojewody
przedwczoraj, 07:20
Książulo odwiedził Grójec i zachwycił się kebabem. Dlaczego nie dał naklejki „Muala”?
9 dni temu
GOK zbiera pamiątki do izby pamięci na dworcu kolejki wąskotorowej
11 dni temu
Książulo odwiedził Grójec i zachwycił się kebabem. Dlaczego nie dał naklejki „Muala”?
Durny naród daje się manipulować...
13 dni temu
Ogłoszenia