Irena Gwardys - była Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu - wystosowała list do Rady Powiatu.
Trzeba wyjaśnić, iż list dotyczy wydarzeń z sierpnia i września 2015 roku, kiedy Rada Powiatu głosowała nad uchwałą, wyrażającą zgodę na poręczenie emisji 5 mln zł obligacji przez Powiatowe Centrum Medyczne w Grójcu.
Grójec 17 października 2018 r.
Irena Gwardys
Była Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Powiatowym Centrum Medycznym w GRÓJCU
DO PRZEWODNICZĄCEGO RADY POWIATU
Panie Przewodniczący Rady Powiatu, bardzo proszę o odczytanie tego pisma na sesji Rady w dniu 19.10.2018r.
W związku ze zbliżającymi się wyborami do samorządu terytorialnego... i w moim mniemaniu, po raz ostatni Rada Powiatu spotka się w takim składzie, chciałabym serdecznie przeprosić Panów:
1. Janusza Karbowiaka
2. Macieja Dobrzyńskiego
3. Janusza Gawła
4. Krzysztofa Fiksa
5. Krzysztofa Ambroziaka
6. Krzysztofa Kaźmierczaka
7. Zygmunta Merskiego
8. Andrzeja Zarembę
9. Mariana Górskiego
10. śp. Stanisław Sitarka
za wszystkie przykrości i intrygi, które miały miejsce w okresie okupowania budynku Starostwa w Grójcu w sierpniu 2015r celem...dzisiaj niestety wątpliwym i nie trafnym...uratowania szpitala grójeckiego prze przejęciem przez obcego zarządcę. Szczególnie chce przeprosić za napisane i rozwieszone w mieście pseudonekrologi z Panów nazwiskami.... i tu nie mam żadnego wytłumaczenia, nie mniej jednak namówił mnie do tego Pan poseł M. Suski.
Wstyd mi, że dałam się wmanipulować w intrygi klubu Prawa i Sprawiedliwości, i że za wszelką cenę stawałam po ich stronie, broniąc szpitala i miejsc pracy. Dzisiaj już wiem, ze to był stracony dla nas, pielęgniarek czas. Placówka jest w opłakanym stanie, bez stuprocentowego zabezpieczenia medycznego, a wręcz zagraża życiu i zdrowiu pacjentów i naraża personel na działania prokuratorskie.
Nie mniej jednak Pan Starosta na forum społecznościowym pisze, ze mino wygospodarowanych tak znacznych środków na pomoc szpitalowi sytuacja jest nadal ciężka wynikająca z braku lekarzy i pielęgniarek.
Panie zarządzające szpitalem pozbywały się białego personelu bez jednego zająknięcia, a nawet zniechęcały do pracy i swoim postępowaniem zmuszały do odejścia. Mówiłam o tym Panu Staroście osobiście, że sytuacja robi się niebezpieczna. Dużo bym mogła jeszcze napisać, jednak głównym celem tego pisma są przeprosiny.
Przepraszam raz jeszcze jako była przewodnicząca ZZPiP i jako Irena Gwardys