Terytorialsi coraz częściej umiejętności zdobywane podczas szkoleń, wykorzystują w życiu codziennym. W sobotnie popołudnie żołnierze 61 batalionu lekkiej piechoty w Grójcu, jako pierwsi ruszyli z pomocą kobiecie, która uległa wypadkowi.
Odporność na stres i trzeźwość umysłu wykazało w działaniach czterech żołnierzy z Grójca. Terytorialsi wracając w sobotnie popołudnie ze służby, byli naocznymi świadkami wypadku komunikacyjnego. Bez wahania i zachowując wszystkie środku ostrożności przeprowadzili działania w miejscu zdarzenia.
Do zdarzenia drogowego doszło na drodze krajowej nr 7 na wysokości miejscowości Tarczyn (powiat piaseczyński). Kobieta podróżująca samochodem osobowym zjechała z trasy i uderzyła w przydrożny mostek. Dwóch Terytorialsów posiadających uprawnienia medyczne udzieliło poszkodowanej pomocy. Żołnierze 61 blp w Grójcu nawiązali kontakt z poszkodowaną, ta była świadoma i odpowiadała na pytania. Nie była w stanie samodzielnie opuścić pojazdu. Żołnierze w sposób bezpieczny, wyłamali drzwi oraz wykonali dostęp do osoby poszkodowanej. Po ewakuacji z wraku poszkodowanej, medyk przystąpił do badania urazowego. Żołnierze do przybycia Zespołu Karetki Pogotowia udzielali kobiecie wsparcia i zabezpieczali miejsce zdarzenia.
- Jestem dumny z naszych żołnierzy, którzy w bardzo profesjonalny sposób udzielili poszkodowanej pomocy. Nasi żołnierze przez cały okres służby, przygotowywani są do niesienia pomocy społeczeństwu, nie tylko podczas konfliktów zbrojnych i kryzysów, ale w każdej sytuacji. Cieszę się, że w naszych szeregach mamy osoby wykwalifikowane w różnych sektorach, dzięki temu nasza brygada staje się coraz silniejsza – dodał major Grzegorz Wilczewski, zastępca dowódcy 61 blp w Grójcu.
.
26 kwietnia 2020, 18:44
A maski gdzie? A separacja gdzie?
Rob
26 kwietnia 2020, 19:38
Do niedawna pół Polski drwiło z tych żołnierzy szczególnie wyznawcy PO a teraz okazuje się że to był strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam wszystkich terytorialsów.
Do Komandos
27 kwietnia 2020, 08:12
Czy masz jakąś koncepcję, żeby nie marnowano pieniędzy podatników i kraj był jednocześnie bezpieczny?
Zgłoś patent do MON.
I staraj się trzymać wojska z daleka od polityki.
Bo np. polityka usiłowała kupić francuskie Karakale, które są w większości uziemione.
Komandos
26 kwietnia 2020, 21:36
Rob nadal uważam, że terytorialsi to PISowska zabawa w wojsko na które szkoda pieniędzy podatników. Fajnie jest się pobawić w żołnierzy i postrzelać ale jaka będzie skutecznośc takich żołnierzy w razie prawdziwego konfliktu zbrojnego, to chyba wiedzą wszyscy, którzy choć trochę znają się nie na wojskowości. Lekka piechota z karabinami ruszy na ruskie rakiety hipersoniczne, myśliwce, bombowce i kilkanaście tysięcy czołgów??? Oczywiście tym chłopakom którzy udzielili pomocy poszkodowanej należa się wyrazy uznania. I nie podniecałbym sie tym, że to byli terytorialsi, bo każdy normalny człowiek widząc wypadek ruszyłby na pomoc poszkodowanym. A kursy z pierwszej pomocy powinien przechodzić każdy uczeń szkoły średniej.
kjhhgj
27 kwietnia 2020, 10:06
komandos po co terytorialsi,skoro ty sam jak Rambo wykończysz ruskich,prawda?:)
Ramzes
27 kwietnia 2020, 14:08
POZDROWIENIA dla komandosa od byłego zabochlapa celny komentarz
Ramzes
27 kwietnia 2020, 12:31
Panie majorze o czym pan mówi każdy obywatel tego kraju postąpiłby Tak samo nic nie ujmuje tym żołnierzom Ci ludzie zrobili co do nich należało i chwała im za to ale reklama pańskiej jednostki jest zbyteczna bohaterowie żyją w ciszy widzę że chwali pan całą o t k a nie tych ludzi propaganda niepodległości z pana strony panie majorze
Z Grójca
27 kwietnia 2020, 13:00
Terytolialsi to strzał w dziesiątkę.Bardzo .dobrze że są ,a Peowcy niech już się nie wypowiadają bo mają takie poparcie jak ich kandydatka ok 5% , chyba żaden kandydat w historii świata nie miał takiego marnego wyniku, dlatego nie chcą wyborów szkodniki polski.
Oficer
27 kwietnia 2020, 18:11
Jako były żołnierz zawodowy mogę potwierdzić, że najszybciej z pola walki spierda... ci którzy są mocni w gębie. GROM jakoś nie musi się reklamować. Przykład ostatniej wojny na Ukrainie pokazuje, że wysyłanie na front młodych chłopaków, którym ktoś powiedział, że po dwutygodniowym kursie są żolnierzami, to wysyłanie ruskim mięsa armatniego. Na realnym polu walki w obecnych czasach sprawdza się tylko zawodowy żołnierz szkolony przez zawodowych żołnierzy i to najlepiej z doświadczeniem bojowym. I to musi być przynajmniej kilkuletnie szkolenie odpowiednie dla rodzaju wojska a nie spotkania raz w miesiącu na strzelnicy i bieganie po łące z karabinem. PiS-owcom chyba się czasy pomyliły. Mamy XXI wiek a nie czasy II wojnybświatowej, gdzie nadal liczyła się ilość lekkiej piechoty z byle karabinkiem.
Waldek z Grójca
28 kwietnia 2020, 15:29
Chyba jednak lepiej jesli te kilkadziesiat tysiecy potrafi urzywac i strzelac z karabinow. Komandos pisze ze kazdy swiadek wypadku zareagowalby tak samo, proponujr sprawdz na sobie walnij w jakis most zobaczymy ile osob rzuci sie z pomoca. Oni sie nie bali bo wiedzieli co robia, zwykli obywatele rzadko ta wiedze posiadaja.